Idiota
wg powieści Fiodora Dostojewskiego
przekład: Justyna Gladyś
adaptacja: Norbert Rakowski
reżyseria i oprac. muzyczne: Norbert Rakowski
scenografia: Janusz Mazurczak
kostiumy: Ewa Gdowiok
fotosy : Joanna Wlaźlak
premiera: 15.10.2013 Teatr Bagatela / Scena Sarego 7 / Kraków.
obsada:
Bartosz Bielenia
Magdalena Koleśnik
Angelika Kurowska
Urszula Grabowska
Wojciech Leonowicz
Patryk Kośmicki
Michał Kościuk
Dariusz Starczewski
Media o spektaklu
„Efekt zderzenia odmiennych perspektyw jest zaskakujący: w ogromnej przestrzeni opolskiego teatru przez ponad dwie godziny wybrzmłowa. (…) W czasie spektaklu koncentracja publiczności nie słabnie ani na chwilę, a po jego zakończeniu sygnalizowane znaczenia mają szansę rezonować w świadomości widzów jeszcz
Media o spektaklu
„Efekt zderzenia odmiennych perspektyw jest zaskakujący: w ogromnej przestrzeni opolskiego teatru przez ponad dwie godziny wybrzmłowa. (…) W czasie spektaklu koncentracja publiczności nie słabnie ani na chwilę, a po jego zakończeniu sygnalizowane znaczenia mają szansę rezonować w świadomości widzów jeszcz
Jaką podejmiemy decyzję, gdy w życiowej grze los powie nam „sprawdzam”? Bohaterowie spektaklu Ostatni gasi światło w decydującej rozgrywce zostają zmuszeni do drastycznego zrewidowania priorytetów, którymi dotychczas kierowali się w życiu. Czy są gotowi, by choć na chwilę porzucić pozory wyobrażonego szczęścia i stawić czoła swoim prawdziwym uczuciom? Postawić siebie i swoje prawdziwe pragnienia w centrum walki o spełnienie? Tym samym, czy potrafią porzucić zastany porządek, podjąć ryzyko i rozpocząć nowe, być może bardziej udane życie?
Spektakl Vojtěcha Štěpánka i Norberta Rakowskiego stawia w granicznych sytuacjach nie tylko głównych bohaterów sztuki, ale i każdego, kto zdecyduje się na bierne obserwowanie ich zmagań z codziennością. Twórcy badają gotowość każdego z nas do wzięcia odpowiedzialności za obecność w życiu drugiego człowieka, niezależnie od faktu czy pojawiamy się w nim tylko na chwilę, czy postanowimy odegrać większą rolę. Wszystko to na pograniczu kultur, języków i często sprzecznych definicji szczęścia.
Ostatni gasi światło to polsko-czeska koprodukcja grana przez aktorów z dwóch krajów w aż trzech językach: po polsku, czesku i w języku migowym. Światowa prapremiera przedstawienia odbyła się w Klicperovo Divadlo (Hradec Králové, Czechy) podczas festiwalu Divadlo Evropských Regionů.
Jaką podejmiemy decyzję, gdy w życiowej grze los powie nam „sprawdzam”? Bohaterowie spektaklu Ostatni gasi światło w decydującej rozgrywce zostają zmuszeni do drastycznego zrewidowania priorytetów, którymi dotychczas kierowali się w życiu. Czy są gotowi, by choć na chwilę porzucić pozory wyobrażonego szczęścia i stawić czoła swoim prawdziwym uczuciom? Postawić siebie i swoje prawdziwe pragnienia w centrum walki o spełnienie? Tym samym, czy potrafią porzucić zastany porządek, podjąć ryzyko i rozpocząć nowe, być może bardziej udane życie?
Spektakl Vojtěcha Štěpánka i Norberta Rakowskiego stawia w granicznych sytuacjach nie tylko głównych bohaterów sztuki, ale i każdego, kto zdecyduje się na bierne obserwowanie ich zmagań z codziennością. Twórcy badają gotowość każdego z nas do wzięcia odpowiedzialności za obecność w życiu drugiego człowieka, niezależnie od faktu czy pojawiamy się w nim tylko na chwilę, czy postanowimy odegrać większą rolę. Wszystko to na pograniczu kultur, języków i często sprzecznych definicji szczęścia.
Ostatni gasi światło to polsko-czeska koprodukcja grana przez aktorów z dwóch krajów w aż trzech językach: po polsku, czesku i w języku migowym. Światowa prapremiera przedstawienia odbyła się w Klicperovo Divadlo (Hradec Králové, Czechy) podczas festiwalu Divadlo Evropských Regionů.
Media o spektaklu
„Efekt zderzenia odmiennych perspektyw jest zaskakujący: w ogromnej przestrzeni opolskiego teatru przez ponad dwie godziny wybrzmiewają asymetryczne dialogi, z których widzowie nie gubią ani słowa. (…) W czasie spektaklu koncentracja publiczności nie słabnie ani na chwilę, a po jego zakończeniu sygnalizowane znaczenia mają szansę rezonować w świadomości widzów jeszcze przez długi czas”.
Piotr Dobrowolski, Teatr
